Niedaleko

Ławeczki Puckie

InfoGdansk
17 marca, 2021
Zdjęcie: Ławeczka Kapra Puckiego.

Pomnikowe ławeczki od dłuższego już czasu ozdabiają przestrzenie większych i mniejszych miejscowości, w odróżnieniu od często wyniosłych i niedostępnych monumentów zachęcają do uczestnictwa w ciekawej – zazwyczaj lokalnej i mniej znanej historii.

Tego rodzaju upamiętnienia przypominają o zasłużonych postaciach albo wydarzeniach wartych uwagi i zapamiętania.

W nadmorskim Pucku zobaczyć można aż cztery takie ławeczkowe upamiętnienia. Warto przy nich zwolnić, przystanąć i zanurzyć się przedstawianych przez nie historiach…

Ławeczka Mariusza Zaruskiego

Pomnik został odsłonięty 16 kwietnia 2014 roku i upamiętnia gen. Mariusza Zaruskiego, który w latach 1926-27 pełnił funkcję starosty puckiego. Zasługi tej niezwykłej postaci mogłyby wypełnić karty sporego, pewnie kilkutomowego opracowania. Mariusz Zaruski przeszedł do historii jako pionier i propagator taternictwa, żeglarstwa i wychowania morskiego.

Więcej o ławeczkowym pomniku gen. Mariusza Zaruskiego

Jego publicystyczna twórczość przyczyniła się do rozkwitu Zakopanego jako popularnego kurortu tatrzańskiego, a dzięki działalności powołanego przez niego Komitetu Floty Narodowej zakupiono nowy żaglowiec szkolny – doskonale znany „Dar Pomorza” (link).

Ławeczkowy pomnik przedstawia generała Mariusza Zaruskiego w mundurze kapitana żeglugi wielkiej, autorem tej kompozycji jest rzeźbiarz Stanisław Szwechowicz, znany również z gdyńskich upamiętnień Antoniego Abrahama , Eugeniusza Kwiatkowskiego i Józefa Piłsudskiego, czy też fontanny „Bogini Juraty” w popularnej turystycznie Juracie.

Pomnik przypomina więc o postaci ważnej w lokalnie i szerzej ujmowanej historii, pokazuje postać, której pasja i energia wydały ponadczasowe rezultaty i owoce. Pomnik znajduje się przy puckim porcie jachtowym, kolejne ławeczkowe upamiętnienia zobaczyć można w pobliżu rybackiej przystani.

Pucka Ławeczka Zaślubinowa

Następna ławeczka przypomina o zaślubinach Polski z morzem z dnia 10 lutego 1920 roku. W uroczystości wzięli wtedy udział gen. Józef Haller, kadm. Kazimierz Porębski, minister spraw wewnętrznych Stanisław Wojciechowski, duchowieństwo i lokalni mieszkańcy. Po krótkich przemówieniach gen. Haller cisnął w wodę platynowy pierścień i powrót Rzeczypospolitej nad Bałtyk stał się faktem.

Symboliczna ceremonia na dobre wrosła w temat odbudowy polskiej państwowości, stała się też inspiracją dla wielu marynistycznych malarzy, na przykład Mariana Mokwy i Juliana Fałata.

Pucka Ławeczka Zaślubinowa została odsłonięta 6 lutego 2020 roku, zatem niemal dokładnie sto lat po pamiętnej uroczystości.

Na czarnej ławce zobaczyć można napis z objaśnieniem historycznego kontekstu. Do tego niespodzianka, bo można też uruchomić odsłuch ciekawych nagrań dotyczących:

  • Rysu historycznego o tematyce zaślubin puckich;
  • Wspomnień gen. Józefa Hallera dotyczących tematu zaślubin;
  • Fragmentu z homilii ks. Józefa Wryczy;
  • Hymnu Kaszubskiego ze słowami Hieronima Derdowskiego i melodią Feliksa Nowowiejskiego;
  • Piosenki „Morze, nasze morze” – według słów i muzyki Adama Kowalskiego.

O tematyce zaślubinowej już było, warto dodać, że nie ograniczono się do pustych gestów i pozbawionej treści symboliki. Wybudowany w pobliżu port gdyński jest uznawany za jedno z najważniejszych osiągnięć międzywojennej Polski, zatem wąski dostęp do morza został doskonale wykorzystany.

Zawarte w tej ławce nawiązania są bardzo ciekawe i warte choćby skrótowego objaśnienia.

Józef Haller od początku I wojny światowej organizował polskie formacje wojskowe, na czele których wziął udział w walkach na froncie rosyjskim. Od lipca 1918 roku dowodził oddziałami polskimi formującymi się we Francji, od charakterystycznego koloru mundurów ten wielki i świetnie wyposażony związek taktyczny był nazywany „Błękitną Armią”.

Od stycznia 1920 roku oddziały generała Hallera przejmowały Pomorze Gdańskie, co odbywało się zgodnie z postanowieniami traktatowymi. Symbolicznym podsumowaniem tych działań były słynne i przywołane już kilkukrotnie puckie zaślubiny Polski z morzem.

Józef Haller wziął też udział w wojnie polsko-bolszewickiej, a po udanej obronie polskiej państwowości zajął stanowisko niechętne wobec obozu Józefa Piłsudskiego i z tej przyczyny usunął się z czynnego życia polityczno-wojskowego. Do tej nietuzinkowej i wielce zasłużonej postaci nawiązuje Hallerówka we Władysławowie – oddział Muzeum Ziemi Puckiej.

Ksiądz Józef Wrycza jako kapelan Wojska Polskiego był obecny przy ceremonii zaślubinowej , a podczas II wojny światowej został współtwórcą Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski”.

Feliks Nowowiejski był znakomitym kompozytorem, chyba najbardziej znanym z autorstwa melodii do patriotycznej „Roty” ze słowami Marii Konopnickiej. Jedna ławeczka, a tyle ważnych historycznie odniesień…

W pobliżu pomniki nawiązujące między innymi do wspomnianych wątków puckiej historii – upamiętnienie miasta jako pierwszego wojennego portu Rzeczypospolitej, popiersie gen. Józefa Hallera i replika słupka zaślubinowego.

Dosłownie kilkanaście kroków dalej kolejna pomnikowa ławeczka, dotycząca jednak zupełnie innej tematyki.

Ławeczka Kapra Puckiego

Ten naturalnej wysokości odlew przedstawia puckiego kapra w historycznym stroju z przełomu XVI i XVII wieku. Pomnik powstał według pomysłu Wojciecha Mendzelewskiego z Wydziału Artystycznego w Lublinie i został wykonany w ramach programu pod nazwą „Puck – z przeszłością w przyszłość”.

Ławeczka przypomina o historii kaprów puckich, którzy zaopatrzeni w królewskie listy uwierzytelniające prowadzili intensywne akcje na Bałtyku i szczególnie dali się we znaki kupcom i kapitanom duńskim.

Zadanie kaprów polegało na atakowaniu wrogich statków, nagrodą za zaangażowanie po królewskiej stronie było prawo do większej części zdobytych łupów. Flotylle kaperskie były więc tańszym odpowiednikiem regularnej marynarki wojennej, stały się też źródłem niemałych napięć i konfliktów.

Kaprowie królewscy atakowali również statki neutralne, a nawet jednostki sojuszniczej bandery. Zwani inaczej „strażnikami morza” byli bez wątpienia dzielni i waleczni, ale też trudni do utrzymania w należytej dyscyplinie.

Na królewskich kaprów z rosnącą niechęcią i irytacją patrzyli patrycjusze gdańscy, którym utrudnienia handlowe zasłaniały sprawy większej wagi i znaczenia.

Od 1567 roku baza floty kaperskiej działała w Pucku, ale ze względu na brak podstawowej infrastruktury okręty często zawijały do pobliskiego Gdańska.

Konflikt wisiał w powietrzu, w czerwcu 1568 roku kaprowie królewscy poturbowali kaszubskich wieśniaków, w odpowiedzi władze gdańskie orzekły wyrok absolutnie nieadekwatny do przewinienia i kilkunastu kaprów powieszono. Niedługo potem z Twierdzy Wisłoujście ostrzelano okręty kaperskiej floty. Stąd późniejsze dochodzenie prowadzone przez Komisję Karnkowskiego i świetnie pomyślana reforma polskiej polityki morskiej. Z której oczywiście niewiele wyszło, ale to temat na osobne opowiadanie…

Zatem ponownie skromny, za to przemyślany pomnik – z odwołaniami do ważnych i ciekawych historii. Do tej tematyki nawiązuje też organizowany w sierpniu Pucki Dzień Kapra – plenerowa impreza z udziałem grup rekonstrukcji historycznej oraz mieszkańców i turystów.

Nieco dalej ostatni ławeczkowy pomnik, związany z puckim znakiem herbowym.

Pucka Ławeczka Herbowa

Ostatnie miejsce z tego nietypowego szlaku znajduje się w pobliżu budynku ratuszowego przy puckim rynku. Na fasadzie wspomnianego budynku zobaczyć można ciekawy kartusz z przedstawieniem puckiego znaku herbowego, do tej tematyki odwołuje się forma opisywanej ławeczki pomnikowej.

W odlanej z brązu kompozycji rzeźbiarskiej widać naturalnych rozmiarów lwa porykującego na łososia i rzeczywiście takie motywy zawarte są w puckim znaku herbowym.

Herbowa ryba nie dziwi, średniowieczny Puck uchodził za jeden z najważniejszych ośrodków rybackich w państwie Zakonu Krzyżackiego, a tutejsi rybacy zaopatrywali stoły najważniejszych krzyżackich dostojników. W mieście urzędował też zakonny urzędnik zajmujący się nadzorem nad połowami.

Dlaczego lew? Nie wiadomo, być może przypomina o Karlu Knutsonie Bonde – królewskim wygnańcu ze Szwecji, który w latach 1457-1460 prowadził w Pucku namiastkę królewskiego dworu. Inne wyjaśnienie mówi o heraldycznym zapożyczeniu od rosnącego w siłę Gdańska, które miało być takim drogowskazem puckich aktywności i działań. A może wręcz przeciwnie, wszak ziemia pucka kilkukrotnie stała się gdańskim zastawem, herb może więc wskazywać ówczesne polityczno-gospodarcze położenie miasta. Zatem bezsilna ryba szarpiąca się w pazurach lwa jako symbol rybackiego Pucka w uścisku kupieckiego Gdańska. Trudno o jednoznaczne wyjaśnienie.

Pochodzenia herbu objaśnia też legenda, według której szlachetny łosoś miał się wdać w pojedynek z podstępnym węgorzem i dosłownie w ostatniej chwili został uratowany przez przepływającego w łodzi lwa.

Kompozycja powstała według pomysłu Stanisława Szwechowicza, znanego z otwierającej ten szlak Ławeczki Mariusza Zaruskiego.

Puckie ławeczki bardzo ciekawie wprowadzają w historyczną przestrzeń tego intrygującego miasta. Ciekawych historii i nawiązań w tej okolicy nie brakuje – na przykład blisko Ławeczki Herbowej znajduje się monumentalny kościół św. Piotra i Pawła, którego historia sięga XIII stulecia.
Nieco dalej Muzeum Morskiego Dywizjonu Lotniczego, którego działalność i zbiory dotyczą jednej z najciekawszych jednostek w historii lotnictwa polskiego.

W pomorskim regionie ławeczkowych upamiętnień zobaczyć można znacznie więcej, na przykład Ławeczkę Oskara i Güntera Grassa w Gdańsku, w tym samym mieście Ławeczkę Mariana Pelczara i kolejne: Romana Landowskiego w Tczewie, Antoniego Suchanka w gdyńskim Orłowie czy też tego rodzaju pomnik poświęcony Irenie Kwiatkowskiej ustawiony w Ustce.

Galeria Pomnikowe ławeczki w Pucku - fotografie