Informacje

Budowa elektrowni jądrowej i… niezwykłe odkrycie

InfoGdansk
12 maja, 2026
Zdjęcie beczki tuż przed procesem konserwacji. Fot. Łukasz Grygiel
Zdjęcie: Zdjęcie beczki tuż przed procesem konserwacji. Fot. Łukasz Grygiel

Po wielu latach analiz, prac koncepcyjnych i starań o niezbędne pozwolenia – budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej nabiera konkretnych kształtów.

Energetyczna inwestycja realizowana jest na obszarze gminy Choczewo, na terenie między Lubiatowem i Kopalinem.

Budowa elektrowni jądrowej i… beczka sprzed kilku stuleci

Obecnie trwają tak zwane badania UXO (Unexpected Ordnance) dotyczące ewentualnych obiektów niebezpiecznych (niewypałów, niewybuchów) i ich neutralizacji. Prace badawcze obejmują dno morza, na którym powstanie instalacja doprowadzania wody chłodzącej do elektrowni. W trakcie tych badań znaleziono intrygujący zabytkowy eksponat – beczkę wstępnie datowaną na okres od XV do XVII stulecia.

Ujęcie z podwodnych prac w ramach kampanii UXO. Fot. Polskie Elektrownie Jądrowe.

Ujęcie z podwodnych prac w ramach kampanii UXO. Fot. Polskie Elektrownie Jądrowe.

Beczka zalegała na głębokości 19 metrów i dodatkowo jeden metr pod dnem morza. Jej wydobycie odbyło się pod nadzorem archeologa podwodnego. Badania UXO są bowiem prowadzone z uwzględnieniem regulacji konserwatorskich, przy stałym kontakcie z Narodowym Muzeum Morskim.

Prezentacja beczki w Narodowym Muzeum Morskim

Beczka waży 216 kg, mierzy 70 cm wysokości i 40 cm średnicy. W jej wnętrzu prawdopodobnie znajduje się osmund – wstępnie przerobione bryłki skandynawskiego żelaza, które były następnie obrabiane w hamerniach na Pomorzu Gdańskim. Na denku beczki zachował się charakterystyczny merk – znak kupiecki wskazujący na właściciela towaru. Takie oznakowanie stosowano do końca XVII stulecia.

-Odnaleziona beczka to cenny zabytek, który doskonale wpisuje się w znany nam kontekst bałtyckiego handlu żelazem. Pomimo braku części klepek zachowały się dennice ze znakami własnościowymi, których forma i sposób wykonania wykazują wyraźne analogie do oznaczeń znanych z badanych przez muzeum wraków XV-wiecznego statku handlowego tzw. „Miedziowca” czy wraku XVII-wiecznego „Rudowca”. Obydwa statki przewoziły niegdyś m.in. beczki z osmundem – powiedziała dr Anna Rembisz-Lubiejewska z Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.

 

Beczka przejdzie przez zabiegi konserwatorskie, zostanie poddana dalszym badaniom, po zakończeniu których trafi ma muzealną wystawę.

Prezentacja tego intrygującego znaleziska odbyła się 6 maja 2026 roku w Ośrodku Kultury Morskiej. W spotkaniu udział między innymi wzięli: Daniel Skoczylas – archeolog Polskich Elektrowni Jądrowych, dr Marcin Westphal – zastępca dyrektora ds. merytorycznych Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku, Irena Rodzik z Działu Konserwacji Muzealiów NMM oraz dr Anna Rembisz-Lubiejewska z Sekcji ds. Ochrony Morskiego Dziedzictwa Kulturowego NMM

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej

Historia polskiej energetyki jądrowej sięga połowy lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia. W 1955 roku powstał Instytut Badań Jądrowych w Świerku koło Otwocka. Trzy lata później uruchomiono pierwszy polski doświadczalny reaktor jądrowy EWA, który pracował przez prawie cztery kolejne dziesięciolecia.

W 1982 roku rozpoczęła się budowa Elektrowni Jądrowej „Żarnowiec”. Pomimo wielkiego zaawansowania prac – ze względu na sprzeciw społeczny tej inwestycji nie dokończono.

Temat energetyki jądrowej wrócił na początku XXI wieku. W styczniu 2010 roku wskazano 28 ewentualnych lokalizacji budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Po dalszych analizach zostały tylko trzy możliwości – Żarnowiec, Gąski i Choczewo.

Wrzesień 2023 roku przyniósł pozyskanie decyzji środowiskowej i następnie lokalizacyjnej pod budowę elektrowni na terenie gminy Choczewo. Umowa na budowę elektrowni jądrowej została podpisana z amerykańskim konsorcjum Westinghouse-Bechtel.

Zatem budowa Elektrowni Jądrowej „Lubiatowo-Kopalino” nabiera konkretnych kształtów. Uruchomienie pierwszego bloku energetycznego jest przewidziane na 2033 rok.