Wystawy

Mamy wiatr do żeglowania. Związki Gdańska z Hanzą w XIV-XVI wieku

InfoGdansk
10 lipca, 2024

W aż siedmiu salach gdańskiego Ratusza Głównego Miasta zobaczyć można wystawę wartko opowiadającą o fenomenie średniowiecznej Hanzy i znaczeniu tego związku handlowego w gdańskiej historii.

Wystawa „Mamy wiatr do żeglowania. Związki Gdańska z Hanzą w XIV-XVI wieku” ciekawie zaakcentowała przebieg 44. Międzynarodowego Zjazdu Hanzy, który odbył się w dniach 13-16 czerwca 2024 i przypomniał o roli nadmotławskiego miasta w historii północnej części Europy.

Hanza na wystawie w Muzeum Gdańska

Czym była przywołana już kilkukrotnie Hanza? Tym staroniemieckim słowem określano miasta kupieckie, które u schyłku średniowiecza podjęły trud współpracy na polu handlowej wymiany. Z biegiem czasu Hanza stała się potęgą gospodarczą i polityczną, z tego powodu odegrała ważną rolę w dziejach północnej części Europy.

Miasto Gdańsk włączyło się w działalność Hanzy w 2 połowie XIV wieku. Opisywana wystawa przybliża fenomen tej ponadpaństwowej współpracy, wskazuje też na silny wpływ hanzeatyckiej organizacji na dzieje nadmotławskiego miasta.

Pierwsza część wystawy ’Mamy wiatr do żeglowania” znajduje się w ratuszowej Galerii Palowej, w tej przestronnej sali przez kilka stuleci uiszczano cła i opłaty portowe, zatem już samą przestrzenią udało się ciekawie nawiązać do portowej, zatem również hanzeatyckiej przeszłości Gdańska.

Dalszą część wystawy zobaczyć można na II piętrze Ratusza Głównego Miasta. Kolejne eksponaty, ciekawie zarysowane wątki nie wiadomo jak i kiedy przenoszą w czasy kupieckiego Gdańska. Uwagę przyciąga młody kupiec George Giese, którego reprodukowany i powiększony portret został „rozłożony” na czynniki pierwsze. Warto przypomnieć – George Giese jako kupiec gdański udzielał się w hanzeatyckim kantorze handlowym w Londynie i właśnie tam Hans Holbein Młodszy uwiecznił młodego gdańskiego patrycjusza. Obok reprodukcji znajduje się ciekawy opis widocznych i oznaczonych na obrazie przedmiotów.

Nader interesująco prezentuje się rozbudowana kolekcja odważników, monet i liczmanów – gdańscy kupcy z wielką biegłością poruszali się w skomplikowanej przestrzeni rachunków, cen i różnego rodzaju rozliczeń.

Warto zwrócić uwagę na płaty miedzi wydobyte z wraku tak zwanego „Miedziowca”. Zatopiony statek został w dość przypadkowych okolicznościach odnaleziony w 1969 roku i natychmiast stał się sensacją z dziedziny podwodnej archeologii. Rozbudowaną wystawę dotyczącą 'Miedziowca” zobaczyć można w Spichlerzach na Ołowiance – siedzibie Narodowego Muzeum Morskiego.

Eksponatem trudniejszym do zauważenia, o kapitalnym jednak znaczeniu, jest podręcznik księgowości dla kobiet opracowany przez Erharta von Ellenbogena w 1540 roku. Do tego przywileje hanzeatyckie, mapy, modele statków ukazujące Hanzę jako złożone zjawisko o wielu płaszczyznach oddziaływania.

Formułę wystawy poszerza gra planszowa „Hansa Guilds” opracowana przez Gdańską Agencję Rozwoju Gospodarczego i Muzeum Gdańska.

Dlaczego Hanza była taka ważna?

Niemiecka Hanza powstała w XIII wieku i szybko potwierdziła skuteczność wykraczającej poza granice miast współpracy. Zrzeszone w tym związku miasta otworzyły się na gospodarcze współdziałanie, za którym nastąpiło dalsze kulturalne i społeczne oddziaływanie.
Współpraca zwiększyła zyskowność ryzykownych niekiedy działań handlowych. Rozwinęły się ponadpaństwowe powiązania handlowe, nastąpił rozwój prawa morskiego i nowatorskich praktyk bankowych.

W szczytowym okresie Hanza zrzeszała ok. 160 miast z regionu bałtyckiego i wybrzeży Morza Północnego. Kupiecki związek stał się poważną siłą polityczną zdolną nawet do wygrywania wojen i narzucanie swojej ukierunkowanej na zysk polityki. Przekonały się o tym Norwegia, Dania oraz Anglia.

Udział w Hanzie ułatwiał kupiectwu dostęp do europejskich rynków zbytu, otwierał nowe i niedostępne wcześniej możliwości handlowe i… ułatwiał zwalczanie handlowej konkurencji. Na długo przed epoką odkryć geograficznych znany ówcześnie świat stał się zdecydowanie mniejszy.

Znaczenie Hanzy w gdańskiej historii

Kto wie, może bez przynależności do Hanzy nie byłoby zabytkowego Gdańska w tak charakterystycznym i doskonale kojarzonym kształcie? Zwiększenie obrotów portowych wymusiło na przykład niezbędne inwestycje, powstał więc Żuraw – największy dźwig portowy średniowiecznej Europy.

Na pewno udział w tych ponadpaństwowych strukturach otworzył przed gdańszczanami szersze perspektywy i rzucił nowe światło na coraz mniej korzystną politykę Zakonu Krzyżackiego.

Zakończenie wojny trzynastoletniej złączyło Gdańsk z polskim zapleczem i otworzyło przed gdańszczanami oszałamiające perspektywy handlowe.
Udział w Hanzie dał też dostęp do rozwiązań technicznych, kupcy gdańscy nader chętnie wykorzystywali kogi, czyli najbardziej popularny typ statku hanzeatyckiego.

Z pewnością wzbogaciła się gdańska kultura, bo podczas wojny Hanzy z Anglią brawurowymi akcjami raz po raz zaskakiwał gdański kaper Paweł Beneke. Po jego zuchwałym ataku na wodach Morza Północnego do Gdańska trafił słynny tryptyk „Sąd Ostateczny”, uznawany obecnie za jeden z najcenniejszych obrazów w polskich zbiorach muzealnych.

Działalność w hanzeatyckich strukturach przyniosła też miastu niemałe korzyści społeczne, bo w Gdańsku zamieszkały bogate rody patrycjuszowskie i wniosły w gdańską przestrzeń wiele niespotykanej wcześniej śmiałości i operatywności,. Takim rodem byli na przykład Ferberowie, obecni w gdańskiej historii przez czterysta lat, o tej wpływowej familii przypominają cenne zabytki świeckiej i sakralnej sztuki,.

O tym wszystkim opowiada opisywana wystawa, hanzeatycką ekspozycję zwiedzać można do 3 listopada 2024 r.

INFORMACJE
Mamy wiatr do żeglowania. Związki Gdańska z Hanzą w XIV-XVI wieku;
Wystawa w Muzeum Gdańska;
Ratusz Głównego Miasta;
Długa 46, 80-831 Gdańsk;
Wystawa do 3 listopada 2024 r.