W grudniu zeszłego roku Muzeum Gdańska poszerzyło swoje wystawy o ekspozycję o wyjątkowo ciekawej tematyce.
W Muzeum Bursztynu zobaczyć można wystawę „Imitacje i falsyfikaty bursztynu”, która dotyczy zastępowania drogiego surowca tańszymi zamiennikami oraz fałszowania autentycznych wyrobów.
Bursztynowe imitacje i falsyfikaty na muzealnej wystawie
Wspomniane poszerzenie zobaczyć można w parterowej części Muzeum Bursztynu, przed wejściem w przestrzeń właściwej wystawy. W ośmiu gablotach znajdują się bursztynowe imitacje i falsyfikaty, podzielone według technik ich wykonania. Biżuteria z żywic epoksydowych, galalitu, szkła czy kopalu wizualnie nie różni się od wyrobów z prawdziwego bursztynu. Bursztynową biżuterią jednak nie jest.
W każdej gablocie w otoczeniu imitacji znajduje się jeden prawdziwy wyrób bursztynowy. Dociekliwi zwiedzający mogą podjąć wyzwanie jego rozpoznania. Zadanie z rodzaju niemal niemożliwych.
Formułę wystawy poszerza pojemna ulotka z opisem zjawiska imitacji oraz sposobów rozpoznawania prawdziwego bursztynu.
Rozszerzenie wystawy w muzealnym Wielkim Młynie nastąpiło w ramach projektu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Wspieranie działań muzealnych – wystawy i katalogi 2025”.
Dlaczego bursztyn bałtycki jest podrabiany?
Bursztyn występuje w wielu miejscach na świecie, ale odmiana bałtycka jest uznawana za najszlachetniejszą i najcenniejszą. Decyduje o tym kolorystyczne zróżnicowanie, wysokie stężenie kwasu bursztynowego oraz występowanie inkluzji zwierzęcych i rzadziej roślinnych.
Z tych powodów zrodziła się tendencja do zastępowania drogiego surowca tańszymi materiałami, które dzięki zaawansowanym technikom są wizualnie identyczne z prawdziwym bursztynem.
Warto też rozróżnić pojęcie imitacji i falsyfikatu. Imitacja stanowi jawne zastępstwo drogiego oryginału, natomiast falsyfikat jest fałszerstwem – zamierzonym wprowadzeniem odbiorcy w błąd.
Zobacz też – Hurtownia środków czystości
Szeroko komentowanym falsyfikatem bursztynowym była inkluzja żaby. Prawdziwy okaz byłby światową sensacją, jednak płaz zatopiony w bryle bursztynu okazał się wyjątkowo zręczną mistyfikacją. Wspomniana „inkluzja” zasiliła zbiory Lucjana Myrty – jednego z najwybitniejszych bursztynników na świecie. Co potwierdza trudność w odróżnieniu bursztynowej prawdy od fałszu.
Zobacz też – Wystawa Bursztyn-Dzieła-Myrta
Bursztyn od tysięcy lat rozpala wyobraźnię i stanowi cenne dobro eksportowe bałtyckiego regionu. O podróbkach bursztynowych wspominał już Pliniusz Starszy – wybitny historyk z czasów starożytnego Rzymu.
Jak rozpoznać imitację bursztynu?
Zadanie do łatwych nie należy i bez wsparcia technik laboratoryjnych – nawet wytrawni eksperci mogą popełnić błąd.
Najprostsza jest metoda dotykowa. Bursztyn bałtycki jest lekki i ciepły w dotyku, natomiast wyroby sztuczne – wyraźnie cięższe i zimne. Próba ognia też jest ciekawa. Naturalny bursztyn wydziela przyjemny żywiczny zapach, a wyroby syntetyczne – drażniącą woń palonego plastiku. Po potraktowaniu igłą – na bursztynie powstanie biała rysa z okruszkami, natomiast na podróbce pojawią się podwinięte wiórki. Jaki jednak sprzedawca pozwoli na przypalanie i kłucie kosztownych z założenia wyrobów?
Mniej inwazyjna jest metoda solankowa. W roztworze trzech łyżeczek soli na szklankę – bursztyn będzie pływać, imitacje opadną na dno. Metoda nie sprawdzi się w przypadku biżuterii bursztynowej z innymi dodatkami.
W zakupowych emocjach łatwo więc o dokonanie niewłaściwego wyboru. Z pomocą przychodzi certyfikacja wyrobów, która daje niemal całkowitą pewność zakupu prawdziwego bursztynu. Zatem o certyfikaty autentyczności należy bezwzględnie pytać.
Całkowitą pewność przynoszą dopiero metody laboratoryjne, które są oparte na spektroskopii absorpcyjnej w podczerwieni.



