Miejsca

Westerplatte

InfoGdansk
Kwiecień 28, 2016
Podziel się
Pomnik Obrońców Wybrzeża - widok z Nowego Portu
Zdjęcie: Pomnik Obrońców Wybrzeża - widok z Nowego Portu

Pracowita Wisła

Westerplatte jest kojarzone z bohaterską obroną polskiej placówki, jednak historia tego miejsca daleko wykracza poza ramy tygodniowej obrony. Półwysep powstał dzięki akumulacyjnej działalności Wisły, cierpliwie odkładającej u ujścia materiały osadowe. U schyłku XVII wieku z morza wychyliły się dwie wysepki. Nazwy Westplatte i Ostplatte to zasługa żeglarzy niderlandzkich. Tak zmieniły się warunki nawigacyjne u ujścia najdłuższej polskiej rzeki.

Dotyczasowe ujście, coraz bardziej zamulone, stopniowo traciło na znaczeniu, kapitanowie statków chętniej korzystali z głębszego przejścia, prowadzącego między lądem a Westplatte. Podobną lądotwórczą działalność rzeki obserwuje się obecnie w okolicy ujścia Przekopu Wisły, tam również powstały dwie wysepki, oby ich dzieje potoczyły się po innych torach…. Południowy brzeg Westplatte odpowiednio umocniono, a nowe ujście zabezpieczono śluzą. W XVII wieku wprowadzono określenie Neufahrwasser (Nowy Tor Wodny), stare ujście coraz bardziej traciło na znaczeniu.

W XVIII wieku wyspa Westerplatte po raz pierwszy zaistniała na kartach europejskiej historii. W tym miejscu lądowały dwukrotnie (maj 1734 r.) oddziały francuskiej odsieczy – broniący króla Leszczyńskiego Gdańsk z coraz większym trudem znosił nacisk rosyjskiego oblężenia. Odsiecz zakończyła się katastrofą, pierwszy desant zupełnie nieudany, po drugiej i bezskutecznej próbie przełamania zniechęceni Francuzi z ulgą złożyli broń.

Ten ciekawy epizod potwierdził militarne znaczenie Westerplatte, pierwszej obronnej bariery gdańskiego portu, stąd też późniejsze działania pruskiego zaborcy, po przejęciu gdańskich okolic (I rozbiór) natychmiast przystąpiono do fortyfikowania niewielkiej wyspy. Westerplatte ponownie zaistniało w napoleońskim rozdziale dziejów. Podczas oblężenia Gdańska (1807) przez wojska francusko-polskie na tutejszych plażach zameldował się desant żołnierzy rosyjskich. Próba rozbicia oblężenia nie powiodła się, aczkolwiek carskie oddziały biły się dzielnie i nieustępliwie.

Kąpielisko

W 1829 roku otworzył się nowy wątek w lokalnej historii. Do tej pory wysepka pojawiała się w konktekście kolejnych oblężeń Gdańska, pod wspomnianą datą kryje sie zakup przez Martina Davida Krügera szesnastu działek na wyspie Westerplatte. Kilka lat później na zakupionym obszarze wybudował sezonowy zakład kąpielowy z restauracją. Tak z wolna zaczynał się nowy rozdział w dziejach gdańskiej okolicy – wzdłuż morskiego brzegu powstawały kąpieliska, coraz chętniej odwiedzane przez spragnionych odpoczynku letników. W przestrzeni Westerplatte też dostrzeżono znaczne walory uzdrowiskowe, kierowano tu kuracjuszy zmagających się z reumatyzmem, chrobami nerek, anemią czy paraliżem.

Od 1841 roku na trasie Gdańsk-Westerplatte kursowały parowce pasażerskie „Pfeil” i „Blitz”. Jednostki powstały w stoczni Klawittera, ta zasłużona rodzina dostrzegła w opisywanym kąpielisku spory potencjał, miejscem zarządzała spółka Gibson und Johann Wilhelm Klawitter. W kolejnych dziesięcioleciach XIX wieku przybywało wypoczynkowej infrastruktury – zbudowano molo, dom kuracyjny i halę plażową. Westerplatte funkcjonowało jako jedno z najważniejszych kąpielisk morskich w okolicy. Przestrzeń udanie podzielono między funkcje rekreacyjne i militarne, Westerplatte nadal odgrywało ważną rolę w systemie obronnym Gdańska, dowodem tego budowa solidnych fortyfikacji Mewiego Szańca. Pamiętające połowę XIX wieku obiekty przetrwały do naszych czasów, niestety brakuje pomysłu na ich wykorzystanie.

W połowie XIX w. Westerplatte zyskało połączenie ze stałym lądem, stało się tak dzięki usypaniu grobli (1845-47) w poprzek starego ujścia Wisły. Stopniowo poszerzana definitywnie odmieniła układ wiślanego ujścia. W styczniu 1914 r. potężny sztorm niemal całkowicie zniszczył kąpieliskową infrastrukturę, zachowane fotografie obrazują potęgę morskiego żywiołu.

Polski przyczółek

Po 1920 roku coraz częściej podnoszono kwestię budowy polskiej placówki tranzytu materiałów wojennych, bo strajk gdańskich dokerów w kulminacyjnym etapie wojny polsko-bolszewickiej został odebrany jako skrajnie niebezpieczna dywersja.

Decyzja Ligi Narodów (14 marzec 1924) ustanowiła część półwyspu obszarem Polskiej Wojskowej Składnicy Tranzytowej „Westerplatte”. Ustały wtedy kąpieliskowe funkcje okolicy, a w plażowym sąsiedztwie pojawiły się magazyny i urządzenia przeładunkowe. Przekopano też basen portowy (tzw. Basen Amunicyjny) oraz doprowadzono bocznicę kolejową. Liczebność garnizonu ustalono na 88 żołnierzy, bardzo poważnie ograniczono możliwość wznoszenia typowo obronnych instalacji. WST „Westerplatte” pełniła funkcję tranzytowej placówki, obługiwano tu przeładunki materiałów wojennych sprowadzanych do Polski z Europy Zachodniej.

Przeładunkowe fukcje placówki ustały w latach trzydziestych, gdy do rangi jednego z najważniejszych portów bałtyckich wybiła się polska Gdynia. Nie zmniejszyło się znaczenie polityczne, bo placówka podkreślała polską obecność w Wolnym Mieście Gdańsku. Służbę na Westerplatte traktowano jako trudną i wymagającą, z drugiej strony często wysyłano tu żołnierzy niezbyt mile widzianych w macierzystych jednostkach.

Od połowy lat trzydziestych, wobec zaostrzonej sytuacji międzynarodowowej zmieniło się postrzeganie Westerplatte. Podjęto decyzję o ufortyfikowaniu placówki, przydzielano też żołnierzy o nieposzlakowanej opinii i nienagannym przebiegu służby. Wybitnie rozwiązano temat budowy umocnień. Ze względu na ograniczenia narzucone przez Ligę Narodów zbudowano cztery lekkie schrony – nie wzbudzały zastrzeżeń, a o ukrytych w podpiwniczeniach kabinach bojowych nikomu nie powiedziano… Powstały też koszary – nowoczesny i wygodny budynek mieszkalny, o wielkich jak się później okazało, walorach obronnych.

Prace przeprowadzono w latach 1933-36 według koncepcji pułkownika Józefa Siłakowskiego, żołnierzy zobowiązano do zachowania tajemnicy odnośnie szczegółów przeprowadzonych prac. W grudniu 1938 r. nastąpiła zmiana na stanowisku komendanta placówki, majora Stefana Fabiszewskiego zastąpił mjr Henryk Sucharski. Sytuacja międzynarodowa była coraz bardziej napięta, stąd też decyzja o wybudowaniu dodatkowego pierścienia polowych placówek. Prace prowadzono w nocy, przy zachowaniu ciszy i innych środków ostrożności. Do tego doszły obronne ćwiczenia i czyszczenie kierunków ostrzału.

W nieprawdopodobnie prosty sposób podwojono liczebność garnizonu, zmiana nie została zauważona przez stronę niemiecką, mimo czujnej (niewystarczająco jednak) obserwacji polskiej placówki.

„Kiedy się wypełniły dni…”

Obrona Westerplatte doczekała się bogatej literatury, filmowych realizacji, wielu dociekań i znaków zapytania. Taka wątpliwość pojawia się na przykład przy rozkazie 12 godzinnej obrony. Według badacza Krzysztofa Zajączkowskiego („Wokół tajemnic Westerplatte”, Agencja Wydawnicza CB, Warszawa 2012) takiego rozkazu nie było i być nie mogło.

O godzinie 4.47 z dział pancernika „Schleswig-Holstein” padła pierwsza salwa. Po siedmiominutowej nawale do ataku ruszyli żołnierze Marine-Stoßtrupp-Kompanie. Atakujący rozbili się o mur twardej i zdecydowanej obrony, obrońcy prowadzili ostrzał ze świetnie przygotowanych pozycji, atakującym zadanie utrudniało gęste zalesienie terenu, również nadmierna pewność siebie i przekonanie o łatwości zadania. Pierwszy szturm załamał się w krzyżowym ogniu placówek „Prom”, „Fort” i „Wał” wspieranych przez Wartownię nr 2. Tak rozpoczęła się tygodniowa epopeja obrony, której opis znacznie wykraczałby poza szkicowy zarys dziejów Westerplatte.

Krytyczny był drugi dzień września, gdy placówkę zaatakowały dwie eskadry niemieckich stukasów. Podczas nalotu przepadły polskie moździerze, całkowitemu rozbiciu uległa wartownia nr 5, bomby ugodziły też w budynek koszarowy. Powietrzny atak sparaliżował obrońców, strona niemiecka przegapiła jednak dogodną okazję ataku, obrona trwała nadal…

Bezpośrednio po nalocie miało dojść do poważnych rozbieżności w postawie polskich oficerów, prawdopodobnie mjr Sucharski został pozbawiony wpływu na dowodzenie placówką. Znaki zapytania ochoczo stawiane przez co niektórych badaczy nie umniejszają znaczenia obrony placówki. Przykładem nierzetelnej, wręcz obraźliwej publikacji, jest książka „Westerplatte-Oksywie-Hel 1939” (Piotr Derdej, wyd. Bellona). Jako współcześni nie mamy moralnego prawa do emocjonalnej oceny postaw i motywacji obrońców. Obiecana odsiecz nie nadeszła, sytuacji nie zmieniła deklaracja wojny (03.09.1939) wydana przez Wielką Brytanię i Francję.

Rankiem 7 września obrońcy odparli kolejny szturm wojsk niemieckich, był to ostatni akord czynnej obrony. Wobec wyczerpania, wielu ran i kontuzji podjęto decyzję o złożeniu broni. W dniu 21 IX 1939 obszar Westerplatte zwiedzał Adolf Hitler, podobno krytycznie odniósł się do postawy niemieckich żołnierzy.

Już w 1946 roku w miejscu rozbitej Wartowni nr 5 ustawiono krzyż, w tym miejscu urządzono cmentarzyk upamiętniający poległych obrońców. Wkrótce w przestrzeń Westerplatte wkradła się ideologia, tak można odebrać związane z wizytą Chruszczowa ustawienie sowieckiego czołgu, próby usunięcia krzyża itd. Swoje trzy grosze dorzucili saperzy, którzy w nieźle zachowanym budynku koszarowym detonowali znalezione w okolicy niewypały…

W paźdzerniku 1966 roku na sztucznie usypanym kopcu odsłonięto monumentalny Pomnik Obrońców Wybrzeża, teren placówki uporządkowano i zaaranżowano według wizji Adama Haupta, Franciszka Duszeńko i Henryka Kitowskiego, w efekcie powstała kompozycja o bardziej artystycznych walorach niż sensowne upamiętnienie pola walki, zatarciu uległ historyczny kształt tej ważnej przestrzeni. Złotymi literami w powojennych dziejach Westerplatte zapisało się przesunięcie Wartowni nr 1, dokonane dzięki społecznej inicjatywie, chyba wbrew woli ówczesnych władz i urzędników, wskazało na wielkie zaangażowanie gdańszczan w ratowanie obiektów o historycznym znaczeniu.

12 czerwca 1987 roku w przestrzeni Westerplatte zawitał papież Jan Paweł II, w wygłoszonej homilii pojawiło się nawiązanie do bohaterskiej obrony. Papieską wizytę upamiętnia pomnik odsłonięty w 2015 r., na sporych rozmiarów obelisku wspomniany fragment papieskiego nauczania.

Westerplatte dziś…

Bez wątpienia to jeden z najważniejszych fragmentów gdańskiej przestrzeni, odwiedzany przez turystów, dyplomatów i polityków z całego świata. To miejsce o wielkim znaczeniu historycznym, uznawane za symbol wybuchu II wojny światowej. Co roku rankiem 1 września odbywają się tu uroczystości upamiętniające początek tego konfliktu.

Nie sposób uciec od wrażenia, że brakuje pomysłu na wykorzystanie tego miejsca. Prace podejmowane raz na kilka czy nawet kilkanaście (!) lat mają doraźny charakter. Aż się prosi o stworzenie ciągu Westerplatte-Mewi Szaniec-Twierdza Wisłoujście, który byłby unikatem w europejskiej skali. Tego w przestrzeni Westerplatte brakuje – koncepcyjnej zwartości, zaangażowania i odwagi w działaniu…

 

CIEKAWE MIEJSCA

Zakręt Pięciu Gwizdków

Zakręt na styku nurtu Wisły i Kanału Portowego. Jako ciasny i niebezpieczny wymagał szczególnej ostrożności nawigacyjnej. Kapitanowie statków stosowali dźwiękowe ostrzeżenia, stąd charakterystyczna nazwa. 1 września 1939 r. z tego miejsca pancernik „Schleswig-Holstein” rozpoczął artyleryjski ostrzał Westerplatte. W latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia zakręt został poszerzony.

Mewi Szaniec

Fortyfikacje powstały w połowie XIX wieku, obiekt przejął obronne zadania Twierdzy Wisłoujście. Po późniejszej rozbudowie powstał murowany fort ze stanowiskami trzech armat 210 mm, obronność założenia wzmacniała fosa, brama i most zwodzony. Z tego miejsca w pierwszym tygodniu września 1939 wyprowadzano szturmy na polską placówkę, tu również przyjęto oficjalną kapitulację garnizonu Westerplatte. Niestety brakuje pomysłu na sensowne wykorzystanie zabytku, jego stan z roku na rok jest coraz gorszy.

Wartownia nr 1

Budynek został zbudowany jako lekki schron wartowniczy. Ze względu na formalne ograniczenia w tajny sposób wzmocniono obronność obiektu, poprzez budowę w podpiwniczeniu świetnie zamaskowanej kabiny bojowej. Wartownia nr 1 (dow. plut. Piotr Buder) odegrała kluczową rolę w tygodniowej epopei obrony Westerplatte. Uratowana w 1967 roku dzięki determinacji gdańszczan (przesunięcie obiektu!) pełni obecnie funkcje muzealne.

Cmentarz Obrońców Westerplatte

W tym miejscu funkcjonowała wartownia nr 5, zniszczona drugiego dnia obrony podczas nalotu kilkudziesięciu sztukasów. Cmentarzyk w symboliczny sposób upamiętnia poległych obrońców. Artystyczne przedstawienie rozerwanej bomby to nawiązanie do wspomnianego ataku lotniczego. Widoczny też krzyż Virtuti Militari oraz obelisk upamiętniający mjr. Henryka Sucharskiego. W 1962 z przestrzeni cmentarza usunięto krzyż, niedługo potem ustawiono czołg T-34, tak wyglądała próba ideologicznego zawłaszczenia tej historycznej przestrzeni.

Pomnik Obrońców Wybrzeża

Odsłonięty w październiku 1966 roku nawiązuje do męstwa żołnierzy walczących w obronie polskiego Wybrzeża. Ale nie tylko, bo jest również nawiązanie do bitwy pod… Lenino. Z obecnej perspektywy można uznać, że monument upamiętnia też zakłamane czasy swego powstania. Koncepcję upamiętnienia opracowali Adam Haupt, Franciszek Duszeńko i Henryk Kitowski, monument przypomina miecz wbity w ziemię. To jeden z najbardziej znanych polskich pomników, również jeden z najcięższych, waży prawie 1200 ton.

Koszary

Obiekt powstał w latach 1934-36 jako kwatera żołnierzy garnizonu. Wyposażony m.in. w izbę chorych, ambulatorium, centralę telefoniczną był nowoczesnym budynkiem mieszkalnym. W piwnicach urządzono stanowiska bojowe określane jako wartownia nr 6. Podczas obrony placówki koszary zostały trafione dwiema bombami lotniczymi. Budynek zachował się zgodnie z oczekiwaniami projektantów, dwa górne stropy wchłonęły siłę eksplozji, a ich rumowisko wzmocniło obronność podziemnej części budynku. Obecny kształt to zasługa powojennych saperów, którzy w nieźle zachowanym budynku detonowali niewypały. Od 2009 roku wnętrze ruin jest udostępnione do zwiedzania, warto zwrócić uwagę na przedziały kabin bojowych czy zachowane partie płytek podłogowych.

Tablice przy budynku koszarowym

Kolejne miejsce upamiętnienia polskich obrońców. Tablice wyszczególniają broniących placówki żołnierzy. W centrum kompozycji nawiązanie do tytułu Honorowego Obywatela Miasta Gdańska, którym uhonorowano polskich obrońców. Dopiero w 2014 roku przeprowadzono aktualizację zawartych w tablicach informacji, to dowód niekompetencji odpowiedzialnych za ten obszar instytucji i urzędników.

Fort

Betonowy bunkier powstał w 1911 roku jako punkt kierowania ogniem lokalnych baterii artyleryjskich. Wiosną 1939 roku w pobliżu wzniesiono prowizoryczną placówkę o adekwatnej nazwie „Fort.” Doskonale dowodzona przez mata Bernarda Rygielskiego odegrała ważną rolę w odpieraniu niemieckich ataków.

Pomnik papieski

Odsłonięty w maju 2015 roku nawiązuje do mszy św. odprawionej w przestrzeni Westerplatte, nabożeństwo w dniu 12 czerwca 1987 celebrował papież Jan Paweł II.

W trakcie homilii padły znamienne słowa:

„Każdy z Was, młodzi Przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte, jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić, jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć, jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić, nie można zdezerterować. Wreszcie, jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte. Utrzymać i obronić, w sobie i wokół siebie, obronić dla siebie i dla innych”.

W pomniku zawarto wspomniane papieskie nawiązanie, monument podkreśla wielowątkowość i znaczenie historii Westerplatte.

Wystawa plenerowa

W tych solidnych tablicach ciekawe fotografie, mapy i opisy, syntetycznie i interesująco opisują dzieje Westerplatte. Udanie ujęto znaczenie obrony w szerszym historycznym kontekście. Pewne wątpliwości rodzi estetyka wystawy. Na trasie zwiedzania dwie grupy tablic: przy parkingu i w okolicach budynku koszarowego. Tablicami z opisami poszczególnych obiektów szybko i skutecznie zainteresowali się tak zwani „nieznani sprawcy”.

Wartownia nr 3

Umiejscowiona w pobliżu budynku koszarowego, powstała z przebudowy willi oficerskiej. W trakcie obrony obsadzona przez dziewięcioosobową załogę pod dowództwem plut. Jana Naskręta. Do czasów obecnych przetrwało tylko podpiwniczenie obiektu, z widocznymi otworami strzelniczymi, zarysem schodów i głównego wejścia.

Wartownia nr 4

Jeden z czterech żelbetowych obiektów wartowniczych zbudowanych w latach 1933-34. I obok Wartowni nr 1 jedyny w całości zachowany do czasów obecnych. Obiekt położony na terenie jednostki wojskowej, dlatego poza trasą zwiedzania. Z drugiej strony stała obecność wojska uchroniła obiekt przed zainteresowaniem złomiarzy i ingerencją „miłośników historii”. W trakcie obrony placówki broniło pięciu żołnierzy dowodzonych przez kaprala Władysława Goryla.

Elektrownia

Kolejny obiekt pamiętający funkcjonowanie Wojskowej Składnicy Tranzytowej „Westerplatte”. Z racji położenia, na terenie jednostki wojskowej, poza trasą zwiedzania. W pobliżu urządzono prowizoryczne stanowisko obronne o adekwatnej nazwie „Elektrownia”. Obsadzone przez sześciu zmobilizowanych urzędników, zabezpieczało obronę od strony Basenu Amunicyjnego.

Zapasowy Punkt Kierowania Ogniem 25 BAS

W okresie powojennym okolice Westerplatte zostały ponownie ufortyfikowane, nieco dalej na wschód powstały obiekty 25 Baterii Artylerii Stałej. Wyposażona w cztery działa produkcji radzieckiej broniła podejścia do gdańskich obszarów portowo-stoczniowych. W latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia jednostkę rozformowano, w trakcie budowy i późniejszej rozbudowy Portu Północnego większość obiektów zlikwidowano. W przestrzeni Westerplatte zachowała się wysoka betonowa wieża, to tzw. Zapasowy Punkt Kierowania Ogniem. W pobliżu wieży bunkier dla załogi kontrolnego obiektu.

Brama kolejowa

Brama została zrekonstruowana w 2007 roku, taki miał być początek szeroko pojętej rewitalizacji obszaru Westerplatte. Planów nie zrealizowano, a samotnie sterczący wjazd to symbol nieumiejętności wykorzystania potencjału tego miejsca. Obok bramy odsłonięte fundamenty stacji kolejowej, tu pod względem formalnym obsługiwano przechodzące przez składnicę składy kolejowe. Rankiem 1 września 1939 w tym miejscu zginął Wojciech Najsarek, pierwszy poległy obrońca Westerplatte.

Rekonstruktorzy

Niespodziewania pojawili się w przestrzeni Westerplatte i natychmiast ożywili obszar historycznej placówki. Zyski ze sprzedaży doskonałej grochówki przeznaczyli na zakup działka ppanc Bofors i moździerza typu Brandt 81. I tak się ożywia historyczną tematykę – nie planszami i biurkowymi kampaniami, a obecnością i pasjonackim zaangażowaniem.


 

 

InfoGdansk
InfoGdansk – portal gdański z nawiązaniami do historii i turystycznych atrakcji regionu. To przedłużenie przewodnickiej aktywności gdansktur.pl